21 października 2025 Ilona Wiśniewska - "Hen. Na północy Norwegii"

Ilona Wiśniewska -

Hen. Na północy Norwegii Ilony Wiśniewskiej – recenzja 

 

            Ten przejmujący reportaż przykuwa moją uwagę od pierwszego akapitu. W centrum uwagi Ilony Wiśniewskiej znajduje się Finnmark – największy i najrzadziej zaludniony region Norwegii, rozciągający się wzdłuż Morza Barentsa, za kołem podbiegunowym. Polska reporterka zabiera nas w podróż do tej odległej skandynawskiej krainy. Prezentuje ona realia życia Finnmarku, widziane oczami jego mieszkańców. Zagłębiając się w lekturze, stajemy się widzami niepowtarzalnego spektaklu i słuchaczami jedynej w swym rodzaju opowieści. 
Z kart książki wyłania się obraz codziennych ludzkich zmagań: z morderczą pogodą, z sąsiadami i z ograniczeniami własnego ciała. Finnmark to miejsce owiane złą sławą, budzące utrwalane od pokoleń uprzedzenia: strach, nieufność i pogardę. Na pierwszy plan raz po raz wysuwa się walka, którą toczą Saamowie – lud Północy – z Norwegami. To nieustanna, wyczerpująca batalia o własną tożsamość – o odrębność, wolność i godność. Dociekliwa reporterka często oddaje głos swoim rozmówcom. Forma utworu jest drobiazgowo dopracowana. Surowe warunki życia tubylców zostały opisane z fotograficzną dokładnością, w tak sugestywny sposób, że niemal czujemy na twarzy mroźny wiatr i słyszymy skrzypiący pod butami śnieg – ukłon w stronę talentu autorki. Opisy są boleśnie realistyczne, pozbawione upiększeń. Utwór kipi od emocji – to emocje autentyczne, pozbawione egzaltacji. Te silne emocje udzielały mi się do tego stopnia, że chwilami musiałam przerywać lekturę. Codzienność naznaczona cierpieniem ukazana tutaj bywa bowiem wstrząsająca. Po chwili jednak ciekawość zwyciężała, przeganiając dławiący smutek. Język narracji – komunikatywny i subtelnie wystylizowany – łagodzi drastyczną treść. Atut dzieła stanowi także perfekcyjny warsztat dziennikarski – tekst opatrzony został rzetelną bibliografią, a ponadto ilustrowany jest wyraźnymi, często kolorowymi fotografiami. To cenne źródło wiedzy. Hen. Na północy Norwegii dostarcza wiedzy z geografii, historii i kultury Skandynawii. To dzieło misternie skonstruowane, pełne pasji. Dzięki lekturze tej książki odbywamy ryzykowną i fascynującą podróż z perspektywy bezpiecznego domu. To jeden z najlepszych reportaży, jakie przeczytałam. Książka wspaniała, ale trudna z uwagi na poziom emocji. Jestem przekonana, że nawet czytelnicy wrażliwsi powinni przełamać się, by poznać tę humanistyczną opowieść w całości. Utwór poszerza horyzonty myślowe. Przekazuje wartości uniwersalne. Zapada w pamięć. To wykwintna uczta czytelnicza dla ludzi ciekawych świata. Warto podzielić ją sobie na małe porcje. Gorąco polecam.
                                                                                                                    Beata Sowińska       

                                                                                                   

Dofinansowano ze środków Instytutu Książki pochodzących z dotacji celowej Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.