15 stycznia 2026 Hisashi Kashiwai - "Kamogawa. Tropiciele smaków"
Kamogawa. Tropiciele smaków Hisashi Kashiwai – recenzja
Ta leciutka jak piórko, nastrojowa proza poruszyła czułą strunę w moim umyśle, pochłaniając moją uwagę od pierwszego akapitu. To znacznie więcej niż powieść obyczajowa. To także powiastka filozoficzna i jedyna w swym rodzaju powieść detektywistyczna. To pełne pasji dzieło w mojej ocenie pogodzi czytelników o różnych wrażliwościach. Utwór utrzymany jest w konwencji realizmu. Myśl przewodnia powieści to smaki potraw jako fundament i spoiwo relacji międzyludzkich. Rzecz dzieje się współcześnie. Naszym oczom ukazuje się Japonia, Kioto. Jest rok 2012. Nagare Kamogawa, emerytowany policjant, jest właścicielem małego lokalu gastronomicznego: Jadłodajni Kamogawa. Mężczyzna prowadzi restaurację razem z córką, niezależną dziewczyną o imieniu Koishi. Przytulna rodzinna restauracyjka w bocznej uliczce cieszy się dużą popularnością. Klienci przychodzą tam nie tylko po to, by dogodzić podniebieniu. Na zapleczu jadłodajni działa bowiem niezwykle nietypowe biuro detektywistyczne…
Japoński pisarz, Hisashi Kashiwai, stworzył na kartach niniejszej książki unikatową odyseję. Podróż kulinarna jawi się tutaj jako odzwierciedlenie podróży człowieka przez życie. Poszukiwanie smaków przynosi jasne dowody, że wrażenia płynące z jedzenia wspólnych posiłków łączą pokolenia i budują trwałe więzi między ludźmi. Odkrywanie smaków przeszłości to doświadczenie wielowymiarowe: ukazane zostaje jako wyraz tęsknoty, przygoda i osobiste misterium przyjemności. Uwagę przykuwa przede wszystkim wyjątkowe skupienie autora na szczegółach opisywanej rzeczywistości. Powieść przemawia do odbiorcy uniwersalnym językiem wyrazistych zmysłowych obrazów – ukłon w stronę talentu pisarza. Język narracji nabiera głębi i siły wyrazu dzięki znakomitemu, delikatnie wystylizowanemu polskiemu przekładowi Anny Zalewskiej. Figury stylistyczne takie jak swojskie sformułowania potoczne: „ – Niech wujek je ile wlezie!” , subtelna ironia: „Nie do wiary, że tak gotuje zwykły śmiertelnik taki sam jak ja” czy metafora: „najsmaczniejsza staje się ta przyprawa, jaką jest wspomnienie” wyraźnie przemawiają do wyobraźni. Największa zaleta utworu to moim zdaniem drobiazgowo dopracowana psychologia postaci. Wiarygodnie wykreowane zostały zarówno postaci męskie, jak i postaci kobiece. Wielkie wrażenie robi główny bohater męski. Nagare daje się poznać jako niedościgniony mistrz dedukcji. Rozwiązuje on zagadki ze sprytem, którego nie powstydziłby się sam Sherlock Holmes. Utwór kipi od emocji. To emocje autentyczne, pozbawione egzaltacji. Radości i smutki bohaterów udzielają się czytelnikowi podczas lektury. To dzieło w dużej mierze feministyczne. Rola kobiet jest kluczowa, dzięki temu powieść stanowi istotny głos w kwestii emancypacji kobiet w patriarchalnym Kraju Kwitnącej Wiśni. Szczególnie bliska jest mi postać Koishi. To jedna z najlepszych książek, jakie przeczytałam. Lektura tej książki to czysta przyjemność, czyta się ją jednym tchem. Każdy czytelnik odnajdzie w niej cząstkę samego siebie. Powieść ta powinna w moim przekonaniu znaleźć się w kanonie lektur szkolnych. Utwór zasługuje na dobrą adaptację filmową – najlepiej byłoby zekranizować powieść w formie filmu animowanego. To również znakomity materiał na spektakl teatralny. To wyśmienita uczta czytelnicza, która pozostawia poważny niedosyt. Warto podzielić ją sobie na małe porcje. Dzieło to budzi żywe emocje, skłaniając nas do refleksji nad tym, co w życiu najważniejsze. Przekazuje wartości uniwersalne. Ta powieść to lektura obowiązkowa dla wszystkich ludzi głodnych doskonałej kuchni, szczypty egzotyki i spragnionych wielu wzruszeń. Czytając tę książkę, nabieramy apetytu, by wgryźć się w „Dokładkę”. Wrażeń, które z niej płyną nie sposób opisać. Trzeba ją przeczytać. Gorąco polecam.
Beata Sowińska