Arto Paasilinna „Fantastyczne samobójstwo zbiorowe”
Na początku uderza intrygujący tytuł. Czy to kolejna przygnębiająca powieść o nieszczęśnikach, którzy wreszcie postanawiają zakończyć swój nędzny żywot? Zdecydowanie nie! Znajdziemy
w tej historii otuchę - nadzieję, wiarę w człowieka
i pokrzepiającą dawkę fińskiego humoru.
Już po kilku stronach główni bohaterowie, którzy na początku pragnęli popełnić samobójstwo, a traf chciał , że nawzajem się uratowali- korzystają z wszelkich radości życia. Dalej jednak snują swoje samobójcze plany. W końcu postanawiają,
że samobójstwo w większym gronie będzie bardziej spektakularne. Zamieszczają w gazecie ogłoszenie i jak się okazuje, takich jak oni,
są setki!!! Warunki klimatyczne Finlandii nie sprzyjają radości życia… Wieczna szarość
i smutek. Ogólne przygnębienie. Każdy
z „samobójców” ma inne powody, dla których chce skończyć życie. Są tacy, którzy zostali dotknięci poważnymi tragediami, ale i tacy, którzy swoją decyzję podjęli spontanicznie, z błahych powodów.
Wspólnie postanawiają ruszyć w podróż.
Od Przylądka Północnego w Norwegii, przez Alpy, aż do Portugalii. Mają mnóstwo przygód
i żyją pełną parą! Alkohol, taniec, śpiew. Zawsze jednak towarzyszy im poczucie, że koniec jest bliski i może to jest właśnie ich ostatni przystanek… Wreszcie po to jadą, aby znaleźć miejsce wypełnienia swoich planów.
Fiński pisarz odkrywa przed nami całą paletę uczuć i emocji targających tylko pozornie zimnymi ludźmi Północy. Porusza poważne, egzystencjonalne tematy z dozą specyficznego, czarnego humoru. Nie moralizuje. O śmierci mówi – po prostu. Bez tabu. Zwyczajnie
i bezpośrednio. Stworzył opowieść o człowieku, jego pragnieniach, potrzebach, relacjach z innymi i samym sobą, ludzkiej sile i słabości.
Passilinna odkrywa przed nami uroki życia. Pokazuje, że ludzie ostatecznie zdecydowani na śmierć- potrafią odnaleźć w sobie chęci do dalszego stawiania czoła codziennym przeciwnościom losu . Mimo wszystko. Ta powieść sprawia, że patrzymy inaczej na świat. Z innej perspektywy.
W jaśniejszym świetle. W świetle nadziei na lepsze jutro.
Asia